Radosław Maćkowski

doradca podatkowy

Jestem doradcą podatkowym, prawnikiem z kilkunastoletnim doświadczeniem w doradztwie podatkowym dla przedsiębiorstw z sektora healthcare & life sciences (farmaceutyki, wyroby medyczne, apteki, usługi medyczne, kosmetyki) oraz innych branż, w tym marketingowej, spożywczej, napojów alkoholowych, budowlanej, nieruchomościowej i IT. Jestem współtwórcą zespołu kancelarii MVP TAX.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

W czwartek 4 kwietnia na warszawskiej Legii zaczyna się jedno z największych świąt polskiego piwa, czyli 10. Warszawski Festiwal Piwa. Byłaby to dobra okazja żeby porozmawiać o ważnym temacie jakim jest definicja piwa, bowiem 13 marca 2019 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu (TSUE) wydał wyrok w tym zakresie (sygnatura C‑195/18). Co definicja piwa i wyrok TSUE w jej sprawie ma wspólnego z podatkami i ze zdrowiem? Wbrew pozorom bardzo dużo. Po pierwsze, wyrok dotyczył piwa jako wyrobu akcyzowego i stawki podatku akcyzowego stosowanej do tego napoju (aspekt podatkowy). Po drugie, nowe podejście TSUE do definicji piwa może mieć znaczący wpływ na to z czego piwo jest produkowane. A w efekcie na to czy piwo spożywane z umiarem ma jakiekolwiek walory zdrowotne (aspekt zdrowotny).

Zatem, należy zadać pytanie czy nowe podejście TSUE do ważkiego tematu jakim jest definicja piwa wpłynie na nasze zdrowie?

Czego dotyczył wyrok C-195/18?

Nowa definicja piwaMój komentarz do powyższego wyroku TSUE i o okolicznościach, w których zapadł można poczytać m.in. w artykule w prasie (Piwo z małą ilością słodu to też piwo. Polskie browary znowu wygrywają przed TSUE). Skracając całą historię do minimum: Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim zapytał w trybie prejudycjalnym Trybunał w Luksemburgu o to czy mieszanina piwa z napojami bezalkoholowymi może korzystać ze stawki akcyzy przewidzianej właśnie dla piwa. Warto dodać, że chodziło o mieszaninę napojów o konkretnym składzie. Mianowicie 100 hektolitrów brzeczki stanowiącej podstawę półproduktu (będącego w tym miksie według polskiego browaru piwem), otrzymywane było z:

  • 134,9 l ekstraktu słodowego,
  • 1708,2 l syropu glukozowego,
  • 9 l kwasu cytrynowego,
  • 2,4 l fosforanu amonu
  • oraz pożywki i wody.

Nowa definicja piwa?

Warto w tym miejscu dodać, że przepisy polskie nie zawierają klasycznej definicji piwa. Polskie sądy twierdziły, że brzeczka piwna musi minimum w co najmniej 50% (plus 1 ziarno) powstawać ze słodu. Trzeba też nadmienić, że stosowanie w procesie produkcyjnym surowców niesłodowanych takich jak pszenica, płatki owsiane, dynia czy łuska gryczana nie jest naganne. Jest wręcz uzasadnione uwarunkowaniami produkcyjnymi czy historycznymi. Klasyczny witbier nie obejdzie się bez pszenicy, stout owsiany bez płatków owsianych a piwo dyniowe bez pulpy z dyni. Natomiast piwo żytnie musi zostać uwarzone z użyciem łuski gryczanej bądź innego składnika ułatwiającego filtrację brzeczki w procesie produkcyjnym.

TSUE analizując m.in. odpowiednie pozycje Nomenklatury Scalonej (CN) oraz noty wyjaśniające do „Zharmonizowanego systemu oznaczania i kodowania towarów” (zwany dalej „HS”) dotyczące piwa doszedł do wniosku, że piwo może zawierać więcej niż 50% surowców niesłodowanych, byle smakowało i wyglądało jak piwo. A tak dokładnie ujął to Trybunał:

(…) produkt wytworzony z nieznaczną zawartością słodu i z dodaniem glukozy przed fermentacją alkoholową wyłącznie z tych względów nie jest wyłączony z pojęcia „piwa otrzymywanego ze słodu” należącego do pozycji CN 2203. Jednakże ów produkt może należeć do tej pozycji tylko pod warunkiem, że jego obiektywne cechy i właściwości odpowiadają obiektywnym cechom i właściwościom piwa. W tym względzie należy wziąć pod uwagę szczególnie cechy organoleptyczne danego produktu.

Problematyczny wyrok i różnorodność piwa

definicja piwaWyrok o tej treści jest ciekawym, żeby nie powiedzieć kontrowersyjnym rozstrzygnięciem, pozostawiającym zresztą więcej pytań. Zarówno dotyczących tego jak stosować go w praktyce, jak i tego jak ten wyrok wpłynie na jakość produkowanego piwa. Trybunał pozostawił polskiemu sądowi wdrożenie powyższego wyroku i zadecydowanie czy powyższa mieszanka przypomina piwo. Nawiasem, ciekawe jak obecnie dokonać organoleptycznej oceny trunku, który był produkowany w latach 2011-2013?

Poza tym jak w praktyce na przyszłość zastosować powyższy wyrok TSUE? Czy można w ogóle zdefiniować jednoznacznie smak i wygląd piwa? Skromne wskazówki co do wyglądu piwa zawiera sam komentowany wyrok TSUE (dotyczące smaku lub pienistości) oraz noty wyjaśniające do HS dotyczące piwa. Według tych ostatnich piwo może być jasne lub ciemne, słodkie lub gorzkie, lekkie lub mocne. Dość ogólne wskazówki.

Pamiętajmy ponadto, że historia piwa to kilka tysięcy lat, tysiące browarów warzących piwa w ponad setce stylów piwnych. Każdy styl może mieć kilka-kilkanaście wariantów (jak np. styl IPA – India Pale Ale). Nie mówiąc o różnych hybrydach piwnych takich jak india pale lager. Albo piwach specyficznych dla danych regionów (jak np. fińskie – sahti czy etiopskie piwo tradycyjne – tella).

Piwo potrafi być więc naprawdę zróżnicowane. I to zarówno jak chodzi o:

  • smak (np. kwaśne, gorzkie, słodkie, palone, słone),
  • wygląd (od bardzo ciemnych porterów i stoutów, bursztynowych red ale, czerwonych lambików po złoto-słomkowe klasyczne lagery),
  • pienistość (czeski pils czy polskie grodziskie może mieć solidną czapę piany, a fińskie sahti potrafi nie mieć jej w ogóle)
  • czy aromat (tu paleta doznań jest zdecydowanie największa).

Znawcy piwa

definicja piwaCiekawe jak się odnajdą w tej różnorodności, w kontekście komentowanego wyroku TSUE, polskie sądy i urzędnicy administracji skarbowej? Tu, jako znawcy tematu, mogą przyjść im z pomocą choćby piwni sędziowie. Są oni certyfikowani przez krajowe (Polskie Stowarzyszanie Piwowarów Domowych) jak i zagraniczne organizacje (np. BJCP – Beer Judge Certification Program). Sędziowie ci zdobywają swoje kwalifikacje na krajowych i zagranicznych szkoleniach, kursach i konkursach piwnych.

Poza tym rośnie też liczba polskich uczelni reaktywujących studia piwowarskie. Wzrasta także liczba ich absolwentów oraz osób zawodowo zajmujących się warzeniem piwa. Tak więc ten konkretnie aspekt praktycznego wdrożenia wyroku Trybunału nie powinien być problematyczny.

Aspekt zdrowotny nowego podejścia do definicji piwa

Jednak wyrok TSUE w sprawie C‑195/18 ma także oprócz podatkowego aspekt zdrowotny. Przedmiotem postępowania przed Trybunałem był napój alkoholowy o dość specyficznym składzie, w którym surowce słodowane stanowiły margines. Większość składu to był jednak syrop glukozowo-fruktozowy albo inne składniki mające niewiele wspólnego z piwem (jak np. fosforan amonu).

Piwo pite w nadmiarze na pewno szkodzi, ale napój alkoholowy bazujący na takim składzie prawdopodobnie szkodzić będzie w każdej, nawet bardzo małej ilości. Powyższy wyrok TSUE może oznaczać, że część browarów będzie kontynuowała warzenie na skróty i oszczędności na surowcach stosowanych przy produkcji piwa. Czyli bardziej powszechne stanie się zastępowanie słodu składnikami niesłodowanymi, które są tańsze a i bardziej wydajne. Obawiam się, że takie składniki niesłodowane będą stosowane także gdy, z uwagi na cechy stylu piwa albo uwarunkowania technologicznie, nie jest to do końca zasadne. W efekcie to polski sąd i urzędnik skarbowy będą musieli przy wsparciu biegłych zdecydować czy takie napoje alkoholowe przypominają piwo. A konsument piwa ponosić konsekwencje zdrowotne „piw” bazujących w dużej mierze na syropie glukowo-fruktozowym, ryżu lub kukurydzy.

***

Dla osób, które zainteresował temat różnorodności piwa polecam panele degustacyjne i dyskusyjne dotyczące piwa właśnie. Będą się one odbywały od najbliższego czwartku do soboty właśnie Warszawskim Festiwalu Piwa na stadionie Legii w Warszawie. Szczegółowy program festiwalu jest dostępny tu: http://warszawskifestiwalpiwa.pl/program/.

A jeśli chodzi w ogóle o tematykę lekko zahaczającą o alkohol, to polecam mój wpis z października 2018: Skutki podatkowe reklamacji leku, kosmetyku, napoju.

Właśnie w mediach pojawiła się wiadomość, że prace nad nową matrycą VAT zostały wstrzymane. A konkretnie dziś (piątek, 15 marca) został zdjęty z porządku punkt obrad Sejmu dotyczący nowej matrycy stawek VAT. I to tuż przed głosowaniem wniosków opozycji o jego odrzucenie w pierwszym czytaniu. Dlaczego? Przez kontrowersje powstałe wokół stawki VAT na napoje. Stawka na napoje owocowe i warzywne ma też swój zdrowotny aspekt.

Stawki VAT na napoje teraz…

stawka VAT na napojeJak obecnie wyglądają stawki VAT stosowane do sprzedaży owocowych lub warzywnych napojów? 5% stawka VAT obejmuje niektóre owoce oraz warzywa przetworzone i zakonserwowane (ex PKWiU 10.3), w tym soki z owoców i warzyw (PKWiU 10.32). Ponadto 5% stawka VAT obejmuje pozostałe napoje bezalkoholowe (ex. PKWiU 11.07.19.0) – wyłącznie niegazowane napoje, w których udział masowy soku owocowego, warzywnego lub owocowo-warzywnego wynosi nie mniej niż 20% składu surowcowego.

Mówiąc prościej z 5% stawki VAT korzystają obecnie soki i nektary. Jakie są definicje soków i nektarów? Określa je tzw. dyrektywa sokowa (2012/12/UE z dnia 19 kwietnia 2012 r.). W uproszczeniu sok zawiera 100% warzyw, owoców lub 100% ich mieszanki. Dyrektywa sokowa ustala też to co jest nektarem. Definiuje to poprzez różne poziomy minimalnego „nasycenia” nektaru sokiem lub przecierem owocowym. I tak na przykład nektar jabłkowy powinien zawierać minimum – 50%, nektar bananowy – 25% a nektar śliwkowy – 30% soku lub przecieru z tych owoców. Nektary ponadto mogą być dosładzane cukrem i miodem (do 20 % łącznej wagi końcowych produktów) lub substancjami słodzącymi.

Z 5% stawki skorzystają obecnie też napoje owocowe lub warzywne (nawet konserwowane i dosładzane cukrem czy syropem glukozowo-fruktozowym). Muszą mieć jednak w składzie nie mniej niż 20% soku z owoców lub warzyw. Zatem z 5% stawki stawki VAT skorzysta obecnie napój Kubuś, ale nie skorzysta np. Kofola, Sprite czy swojska oranżada.

… i po 2019 r.

Według projektu nowej matrycy stawek VAT istotne miało być to, czy dany produkt jest nektarem bądź sokiem owocowym. Z 5% stawki będą też korzystały:

  • napoje, w których udział masowy soku warzywnego wynosi nie mniej niż 50% składu surowcowego,
  • powstałe w wyniku połączenia soków i nektarów owocowych z ww. napojami warzywnymi.

Napoje owocowe inne niż nektary i soki miały z 5% stawki nie korzystać. I o to poszło prawdopodobnie w Sejmie, gdy Jarosław Sachajko z Kukiz’15 mówił o podwyżce VAT na polskie napoje i jednocześnie obniżce VAT na cytrusy:

„Dlaczego ministerstwo finansów działa na korzyść korporacji międzynarodowych, a jednocześnie pod przykrywką ułatwień, uproszczeń niszczy resztkę polskich przetwórców, producentów, zdrowie naszych dzieci”

Nie tylko w tym momencie pojawił się wątek zdrowotny. Powołał się na niego także wiceminister finansów Filip Świtała. Mianowicie, przekonywał, że zmiany będą korzystne dla małych, drobnych producentów naturalnych soków owocowych, np. tłoczonego soku jabłkowego. Natomiast niezdrowe napoje zawierające dużo cukru i tylko 20 proc. owoców będą opodatkowane stawką wyższą 

Z tym wątkiem jest tak, że jest on podnoszony przez polityków gdy akurat jest im ze zdrowiem po drodze. A gdy nie jest im ze zdrowiem po drodze, argumenty prozdrowotne są ignorowane. Tak jak w przypadku podwyżki VAT na ślimaki i tzw. owoce morza. W ich przypadku ministerstwo stwierdziło, że 5% stawka VAT obejmuje tylko podstawowe produkty spożywcze. A według ministerstwa trudno za takie jednak uznać w naszych warunkach kulturowych, klimatycznych tzw. owoce morza. Natomiast ignoruje się argumenty o prozdrowotnych walorach związanych z ich spożywaniem.

Więcej o prozdrowotnych rozwiązaniach w projekcie nowej matrycy VAT pisałem tu: Czy nowa matryca stawek VAT jest zdrowa? Ciekawe jakie będą dalsze losy matrycy VAT. Zapraszam do komentowania wpisu poniżej jak i w mediach społecznościowych.

Nowe stawki VAT coraz bliżej!

Radosław Maćkowski05 marca 2019Komentarze (0)

Można uznać, że przepisy regulujące nowe stawki VAT zbliżają się! I to z prędkością rakiety! Dziś krótki wpis o tym, że projekt nowej matrycy VAT na początku marca został zaakceptowany przez Komitet Stały Rady Ministrów, a na wtorkowym posiedzeniu rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o VAT w tym zakresie. Projekt ten znalazł się w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów po numerem UD483.  [Update: zgodnie z informacjami z 6 marca, projekt trafił już do sejmu]. Jeśli nie nastąpi żaden kataklizm można  zakładać, że nowe stawki VAT wejdą w życie już od 2020 r. (a niektóre przepisy z nimi związane nawet wcześniej).

Nowe stawki VAT – przyśpieszenie prac

Nowe stawki VATWedług dziennika Rzeczpospolita Ministerstwo Finansów chce zintensyfikować prace nad nowymi stawkami VAT i przepisami regulującymi nowy instrument do potwierdzania prawidłowości stosowanych stawek VAT. Ten instrument to oczywiście Wiążąca Informacja Stawkowa (WIS). Przyśpieszenie prac jest więc szczególnie istotne w kontekście uruchomienia WIS dla podatników już od czerwca. Choć pierwotnie zakładano, że będzie to już kwiecień.

Nie wchodzę w szczegóły nowych regulacji, ponieważ opisywałem zmiany VAT m.in. tu: Jest już nowa matryca VAT – link i komentarz oraz tu: Raport z konsultacji nowej matrycy stawek VAT. Wspomnę tylko o sukcesie związanym z rozszerzeniem zakresu stosowania stawki obniżonej (8%) do oprogramowania będącego wyrobem medycznym. Chodzi o sprzedaż licencji lub innych usług o podobnym charakterze w stosunku do wyrobów medycznych. Dla szczególnie dociekliwych: kwestię tą reguluje pozycja 74 wykazu towarów i usług opodatkowanych stawką podatku w wysokości 7% (a de facto 8%).

Jest jeszcze kilka ciekawych zmian dla usług i towarów związanych z ochroną zdrowia. Między innymi 8% stawka VAT na dostawy medykamentów dla zwierząt. Ze szczegółami zmienianych przepisów jak i uwagami do projektu nowej matrycy VAT można zapoznać się na stronach Rządowego Centrum Legislacji. A także już od 6 marca na stronie sejmu.

O kolejnych wieściach związanych z nową matryca VAT będę na pewno pisał na blogu „Podatki na zdrowie”. Więcej wieści o nowych stawkach VAT także w mediach społecznościowych z blogiem związanych:

  1. Facebook
  2. LinkedIn
  3. Twitter
  4. Instagram

Nowe stawki VAT coraz bliżej! Trzymamy rękę na pulsie! I jak to mówiono w prastarej polszczyźnie: stay tuned!

15 lutego na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawił się raport z konsultacji nowej matrycy stawek VAT. Dokument można znaleźć w tym miejscu, ale w przypadku kłopotów ze ściągnięciem pliku kopię raportu umieszczam także tu: Raport z konsultacji nowej matrycy stawek VAT. Nie ukrywam, że czekałem na ten dokument, ponieważ byłem ciekaw jak Ministerstwo Finansów odniesie się do uwag dotyczących choćby wyrobów medycznych. Albo do niektórych produktów spożywczych, w przypadku których stawka VAT powinna pozostać obniżona ze względu na deklarowany przez ministerstwo prozdrowotny charakter nowej matrycy stawek VAT. Poniżej moje wstępne uwagi.

Raport z konsultacji nowej matrycy stawek VAT – rozwiązania pozytywne

Raport z konsultacji nowej matrycy stawek VAT IRaport z konsultacji nowej matrycy stawek VAT przedstawia kilka pozytywnych rozwiązań. Zostaną one uwzględnione w kolejnej wersji projektu nowej matrycy stawek podatku od towarów i usług. Chodzi tu między innymi o:

  • 8% VAT do dostaw oprogramowania stanowiącego wyrób medyczny w rozumieniu ustawy o wyrobach medycznych. Obecnie administracja skarbowa stoi często na stanowisku, że dostawa takiego oprogramowania stanowi dostawę wyposażenie wyrobu medycznego albo oddzielne świadczenie usług. Tak czy inaczej w efekcie nie jest objęta preferencyjną stawką objęta preferencyjną stawką VAT, tak jak dostawa „fizycznych” wyrobów medycznych. Jednak od 2020 r. dostawa oprogramowania będzie traktowana w VAT dokładnie tak samo jak dostawa wyrobów medycznych „materialnych”.
  • 8% VAT do dostaw produktów leczniczych weterynaryjnych. Już wcześniej Ministerstwo Finansów sygnalizowało, że wycofa się z podwyżki stawki VAT na dostawy leków dla zwierząt. Pisałem o tym w tym miejscu: Produkty lecznicze weterynaryjne i nowy VAT. Faktycznie, ministerstwo uwzględniło uwagi pochodzące od naprawdę wielu podmiotów (w tym także od sporej liczby osób fizycznych).
  • 5% VAT do dostaw wszystkich towarów posiadających status dietetycznych środków spożywczych specjalnego przeznaczenia medycznego – „bez względu na kod Nomenklatury Scalonej”.
  • Możliwość wystąpienia o Wiążące Informacje Stawkowe (WIS) w odniesieniu do świadczeń kompleksowych. Chodzi tu o zestawy składające się z kilku towarów lub kilku usług. Rozwiązanie istotne także dla dostaw towarów i świadczenia usług związanych z ochroną zdrowia. Przykładowo można tu wymienić dostawy zestawów składających się z wyrobów medycznych i ich wyposażenia.
    Na marginesie uwaga: dobrze byłoby aby problematyczne świadczenia kompleksowe składające się jednocześnie z towarów i usług także mogły być objęte WIS. Chodzi o dostawy wyrobów medycznych i świadczenie usług ich konfiguracji, montowania lub adaptowania pomieszczeń, w których będą użytkowane.

Raport z konsultacji nowej matrycy stawek VAT – rozwiązania negatywne

Zgodnie z deklaracjami przedstawicieli Ministerstwa Finansów nowa matryca stawek VAT ma realizować prozdrowotną politykę publiczną (pisałem o tym tu: Czy nowa matryca stawek VAT jest zdrowa?). Ale niektóre rozwiązania zaproponowane przez Ministerstwo Finansów nie przekonują jeśli chodzi o ich prozdrowotne uzasadnienie:

  • 23% VAT do usług najmu, dzierżawy i leasingu operacyjnego wyrobów medycznych. Ministerstwo nie uwzględniło uwagi dot. stosowania od 2020 r. 8% stawki VAT do usług najmu, dzierżawy i leasingu operacyjnego wyrobów medycznych. Najem i dzierżawa wyrobów służących rehabilitacji i przywracaniu zdrowia dalej będą opodatkowane 23% stawką VAT, co wydaje się mało prozdrowotnym rozwiązaniem. Podobnie jak opodatkowanie 23% VAT leasingu operacyjnego wyrobów medycznych. To ostatnie rozwiązanie utrudnia dostęp do nowoczesnego sprzętu medycznego np. szpitalom w trudnej sytuacji finansowej.
  • 23% VAT dla wody mineralnej i źródlanej. Ze względów zdrowotnych korzystne byłoby opodatkowanie takiej wody preferencyjną stawką VAT – np. 8%, tak jak woda z sieci. A nie 23%, czyli taką samą jak dla słodzonych napojów gazowanych, czy alkoholu.
  • 23% VAT do dostaw produktów, które zastępują mleko – napoje roślinne (potocznie nazywane również „mlekami roślinnymi”). Te produkty powstają najczęściej z wykorzystaniem soi, owsa, ryżu, migdałów, orzechów kokosowych i orzechów nerkowca. Będą opodatkowane 23% stawką VAT, co raczej nie ucieszy osób z nietolerancjami pokarmowymi (choćby nietolerujących laktozy).
  • 23% VAT do dostaw tzw. „owoców morza” oraz ślimaków. Powyższe rozwiązanie stoi w wyraźniej sprzeczności z deklaracjami Ministerstwa Finansów dot. uwzględnienia prozdrowotnych założeń przy tworzeniu nowej matrycy stawek VAT. Stosowanie 23% stawki VAT stanowi sygnał dla społeczeństwa, iż spożycie ww. produktów nie ma walorów prozdrowotnych, co jest sprzeczne z ustaleniami naukowców. Ministerstwo odpowiadając na uwagi zgłoszone w tym zakresie niezależnie przez kilka podmiotów, w zasadzie zignorowało je. W szczególności, ministerstwo nie odniosło się do ww. prozdrowotnych argumentów, twierdząc że 5% stawka VAT obejmuje tylko podstawowe produkty spożywcze. Według ministerstwa trudno za takie jednak uznać w naszych warunkach kulturowych, klimatycznych tzw. owoce morza.

Rozwiązanie częściowo negatywne

Generalnie możliwość wystąpienia o WIS jeszcze przed 2020 r., tj. przed ostatecznym wdrożeniem nowej matrycy VAT, jest dobrym pomysłem. Rozwiązanie, które tylko częściowo można ocenić jako negatywne to możliwość aplikowania o WIS dopiero od 1 czerwca 2019 r., a nie od 1 kwietnia 2019 r. jak to pierwotnie zakładano. Inaczej mówiąc, podatnicy tracą dwa miesiące na przygotowanie do nowej matrycy VAT. Więcej na temat WIS we wpisie Wiążąca Informacja Stawkowa (WIS).

***

Czekamy teraz na poprawiony projekt nowej matrycy stawek VAT. Tymczasem zapraszam do lektury innych moich wpisów dot. nowej matrycy stawek VAT:

  1. Jak przygotować się do zmiany stawek VAT (od 2019 r.)
  2. Zmiana stawek VAT – projekt nowej matrycy VAT na jesieni 2018 r.
  3. Jest już nowa matryca VAT – link i komentarz

Niedawno pisałem o efektywnym podatkowo sposobie rozliczania darowizn przekazywanych na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy (Darowizna na WOŚP a odliczenie od podatku). Tekst spotkał się ze sporym zainteresowaniem. Myślę, że jego popularność będzie rosła wraz ze zbliżaniem się 30 kwietnia 2019 r., a więc terminem na złożenie ostatecznej wersji deklaracji PIT. Tekst powstał tuż przed 27. finałem WOŚP, od tego czasu sporo zaszło. Np. tragedia w Gdańsku czy spontaniczna zbiórka pieniędzy pt. „Zapełnijmy ostatnią puszkę Pana Prezydenta dla WOŚP” zakończona ogromnym sukcesem i prawie 16 mln zł zebranych pieniędzy. I właśnie to ostatnie wydarzenie zainspirowało mnie do napisania krótkiego poradnika pt. „Odliczenie darowizny przekazywanej przez Facebook”.

Podatkowy mechanizm odliczenia

Odliczenie darowizny przekazywanej przez Facebook IW zasadzie nie chodzi tylko o datki przekazywane przez ten znany portal społecznościowy, ale także przez inne portale crowdfundingowe typu siepomaga.plzrzutka.pl czy wspieram.to. Takie zbiórki faktycznie mają wiele aspektów podatkowych. Ale chyba najważniejszym z nich (przynajmniej dla Ciebie) jest odpowiedź na pytanie czy zgodnie z art. 26 ust 1 pkt 9 ustawy o PIT, Ty jako darczyńca możesz w takiej sytuacji obniżyć swój PIT o przekazaną darowiznę? Przypominam, że przepis ten pozwala Ci odliczyć od dochodu określoną wartość przekazanych darowizn (tj. do limitu 6% kwoty dochodu w roku podatkowym).

Masz prawo do odliczenia darowizny o ile są spełnione są warunki określone w ww. przepisie. O jakie warunki chodzi? W skrócie, datek musi być przekazany na odpowiednie cele preferowane przez ustawodawcę (np. ochrony i promocji zdrowia lub działalności na rzecz osób niepełnosprawnych). Darowizna musi zostać też przekazana organizacji która posiada odpowiedni status. Na przykład organizacją preferowaną jest stowarzyszenie, fundacja lub spółdzielnia socjalna. Ale nie może być to partia polityczna czy związek zawodowy.

Odliczenie darowizny przekazywanej przez Facebook

Moim zdaniem nie ma przeszkód żeby odliczyć od dochodu wartość takiej darowizny nawet jeśli pieniądze przechodzą przez ręce pośredników (pamiętając jednak o ww. limicie). Fakt ten nie znaczenia, zakładając że jest to tylko pośrednictwo techniczne.

W tym duchu wypowiada się zresztą Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. Chodzi na przykład o interpretacje z 15 września 2017 r. (nr 0111-KDIB4.4015.110.2017.2.BB) i z 22 sierpnia 2017 r. (nr 0115-KDIT1-1.4012.399.2017.1.AJ). Dyrektor KIS stwierdził w nich:

„Organizatorzy zbiórki działają wyłącznie jako osoby zajmujące się techniczną stroną zbiórki i tym samym są tylko pośrednikami w przekazywaniu darowizny. Zatem Wnioskodawca otrzymuje środki pieniężne (przedmiot darowizny) od osób wpłacających kwoty pieniężne (Darczyńców).”

Odliczenie darowizny przekazywanej przez Facebook IIPowyższe interpretacje dotyczyły co prawda warunków zastosowania kwoty wolnej w podatku od spadków i darowizn. Ale można jednak, moim zdaniem, argumentację w nich przedstawioną przenieść na podatki dochodowe i stosowanie ww. odliczenia darowizn od PIT.

Ponadto, jak wynika z wyjaśnień do regulaminu opublikowanego na Facebook:

„Datki na rzecz organizacji dobroczynnych przekazywane za pośrednictwem systemu płatności na Facebooku nie podlegają opłatom.”

Zatem cała kwota jest przekazywana beneficjentom i jest to kolejny argument za tym żeby darowizna w całości podlegała odliczeniu od Twojego dochodu.

Z drugiej strony nie udało mi się znaleźć rozstrzygnięcia (interpretacji czy wyroku), w którym potwierdzono by że odliczeniu od podatku PIT podlega darowizna przekazana przez pośrednika. Odliczenie darowizny przekazywanej przez Facebook nie jest więc oczywiste. Być może Ministerstwo Finansów powinno wydać w tym zakresie interpretację ogólną? Rozstrzygnęłaby ona wątpliwości interpretacyjne w temacie, w którym podatnicy o interpretacje indywidualne nie występują (a przynajmniej ja takiej nie znalazłem).

Przewodnik po portalach zajmujących się finansowaniem społecznościowym

Dla ułatwienia zamieściłem poniżej link ułatwiający znalezienie Ci odpowiedniego celu i formy finansowania społecznościowego:

Przewodnik po polskich platformach crowdfundingowych

Od razu zaznaczę, że nie wszystkie datki przekazane w ten sposób będą podlegały odliczeniu od podatku dochodowego. Tak jak napisałem wcześniej ważny jest cel darowizny, a listę takich celów wskazuje art. 4 ustawy o działalności pożytku publicznego (link do tekstu jednolitego ustawy aktualny na dzień 19 lutego 2019 r.). Ważny jest też status organizacji obdarowanej (a ten jest zdefiniowany art. 3 ust. 2 i 3 ustawy o działalności pożytku publicznego). Także zawsze przed przekazaniem darowizny, o ile Twoją intencją jest jej odliczenie od dochodu w PIT, musisz zbadać cel zbiórki i status obdarowanej organizacji.

Komentowałem ten temat ostatnio także dla portalu prawo.pl w artykule pt. „Zbiórki publiczne mają skutki podatkowe„.