Radosław Maćkowski

doradca podatkowy

Jestem doradcą podatkowym, prawnikiem z 20-letnim doświadczeniem w doradztwie podatkowym dla przedsiębiorstw z sektora healthcare & life sciences (farmaceutyki, wyroby medyczne, apteki, usługi medyczne, kosmetyki). Doradzam także przedsiębiorcom z innych branż, w tym: budowlanej, nieruchomościowej, IT, marketingowej, spożywczej, oraz napojów alkoholowych.
[Więcej >>>]

Kontakt / Contact

W debacie publicznej co jakiś czas wraca pomysł „uszczelniania” rynku pracy. Jak to zrobić? Na przykład poprzez ograniczenie nadużyć umów cywilnoprawnych i samozatrudnienia. Ostatnio temat znów wypłynął przy okazji prac nad zmianami dotyczącymi Państwowej Inspekcji Pracy. I choć projekt został wstrzymany i odesłany do poprawy, samo pytanie pozostaje aktualne: co, jeśli model B2B zostanie uznany za etat? W ochronie zdrowia to nie jest akademicka dyskusja. B2B funkcjonuje masowo: dyżury, kontrakty w oddziałach zabiegowych, radiologia, SOR. Dlatego przekwalifikowanie umowy B2B lekarza, pielęgniarki czy ratownika na etat ma potencjalnie duże przełożenie na podatki — po stronie personelu (PIT), po stronie podmiotów leczniczych (CIT), a czasem także na gruncie VAT (ale raczej nie w sektorze zdrowia).

Przekwalifikowanie umowy B2B lekarza: o co chodzi?

W praktyce nie chodzi o sam nagłówek dokumentu, tylko o fakty. Jeżeli współpraca opisana jako „świadczenie usług w ramach działalności gospodarczej” ma cechy stosunku pracy to może pojawić się ryzyko, że ktoś uzna: to w istocie etat. Kiedy umowa B2B uzna, że to etat? W skrócie, gdy występuje podporządkowanie, praca w określonym czasie i miejscu, włączenie w organizację czy brak realnego ryzyka gospodarczego. Dodatkowo dochodzi o duże skomplikowanie przepisów. Istnieją różne przesłanki (na gruncie PIT, VAT czy ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców) prowadzenia działalności gospodarczej. Tym samym różne podejście organów (KAS, ZUS, PIP) do definicji prowadzenia działalności.

Niemniej najważniejsze w podatkach liczy się to, jak współpraca wygląda w praktyce, a nie to, jak strony nazwały umowę.

PIT: co może oznaczać zmiana kwalifikacji dla lekarza

Jeżeli przychody lekarza zostaną potraktowane jak ze stosunku pracy, zmienia się nie tylko sposób „raportowania” danych do systemu. Zmienia się mechanika rozliczeń.

Najczęstsze skutki (w uproszczeniu):

  • inne źródło przychodu: zamiast działalności gospodarczej — stosunek pracy;
  • inne zasady kosztów: w JDG koszty bywają rozbudowane (sprzęt, gabinet, auto, oprogramowanie, szkolenia), w etacie możliwości są z reguły dużo węższe;
  • inna logika poboru zaliczek: w etacie ciężar obliczenia i poboru zaliczki jest po stronie płatnika (pracodawcy), a nie po stronie lekarza; innymi słowy, to pracodawca ponosi w tym zakresie główne ryzyko podatkowe (zaległy podatek i odsetki), nie lekarz;
  • ryzyko „wstecz”: jeśli ktoś uzna, że model był pozorną działalnością (de facto „etatowy w przebraniu”), może pojawić się spór o to, jak należało rozliczać przychody w przeszłości; i znowu: to pracodawca ponosi w tym zakresie główne ryzyko podatkowe (zaległy podatek i odsetki), nie lekarz;

Dla wielu osób kluczowe pytanie brzmi: czy dotychczasowe „optymalne” ustawienie rozliczeń podatkowych nie stanie się nagle problemem, gdy kwalifikacja się zmieni. A zmienić może się w przypadku rozpoczęcia kontroli podatkowej i dalszego postępowania podatkowego.

CIT: co to zmienia po stronie podmiotu leczniczego

Przekwalifikowanie umowy B2B lekarza na etatZ perspektywy szpitala, przychodni czy kliniki przekwalifikowanie B2B na etat to nie tylko „zmiana działu”, tylko realne konsekwencje finansowe i ryzyka formalne.

W praktyce mogą pojawić się m.in.:

      • zmiana struktury kosztów (i ryzyko korekt wstecz): w miejsce „usług obcych” (faktur od lekarza) pojawiają się koszty pracownicze – wynagrodzenie oraz narzuty. W praktyce może to oznaczać konieczność wyksięgowania/wyłączenia z KUP części kosztów ujętych na podstawie faktur (zwłaszcza jeśli uznano, że nie dokumentowały realnej usługi, tylko „wynagrodzenie w przebraniu”), a następnie rozliczenia tych wydatków jako płac. Efekt podatkowy bywa dotkliwy: korekta CIT (czasem za kilka-kilkanaście okresów), zmiana momentu rozliczenia kosztu, ryzyko odsetek oraz „domino” w sprawozdawczości i kontrolach;
      • inny obieg dokumentów: faktura i protokół odbioru „usługi” nie zawsze pasują do świata etatowego — a niespójności dokumentacyjne potrafią wracać przy kontrolach;
      • ryzyka korekt i kosztów ubocznych: jeżeli sprawa idzie w kierunku korekt rozliczeń, pojawiają się koszty administracyjne, obsługi sporów, a czasem także odsetki.

W medycynie problem jest tym bardziej praktyczny, że wiele placówek planuje budżety i obsadę dyżurową właśnie w oparciu o model kontraktowy.

Co zrobić „zanim zrobi się gorąco”

Skoro projekt reformy został wyhamowany, łatwo uznać, że temat można odłożyć. Ale to mylne wrażenie. Organy (Krajowa Administracja Skarbowa i ZUS) wciąż mają prawo kontrolować i dokonywać takich czynności jak przekwalifikowanie umowy B2B lekarza na etat. W tej sytuacji raczej bym powiedział, że to dobry moment na spokojny przegląd modeli współpracy.

Minimalny zestaw pytań kontrolnych:

  1. Samodzielność: czy lekarz realnie decyduje o organizacji pracy, może zapewnić zastępstwo, ponosi ryzyko gospodarcze?
  2. Podporządkowanie: czy w praktyce nie ma „etatowych” cech (stały grafik jak pracownik, polecenia, włączenie w strukturę, narzędzia i nadzór jak na etacie)?
  3. Spójność dokumentów z rzeczywistością: czy umowa i fakty mówią to samo?

Na koniec zostawiam pytanie: czy B2B w Twojej placówce to rzeczywista współpraca dwóch podmiotów — czy etat, który tylko zmienił nazwę?

KSeF w podmiotach leczniczych

Radosław Maćkowski02 grudnia 2025Komentarze (0)


***

Niedawno wielu przedsiębiorców – w tym liczne podmioty lecznicze – otrzymało automatyczną wiadomość z adresu powiadomienia.jpk@mf.gov.pl dotyczące wdrożenia Krajowego Systemu elektronicznych Faktur (KSeF). Jednak wdrożenie KSeF w podmiotach leczniczych jest wyzwaniem wciąż chyba bagatelizowanym. Choć komunikat nie zawierał nowych, rewolucyjnych informacji, to przypomniał o czymś, co w ochronie zdrowia bywa odkładane „na później”: terminy są znane i są blisko, a przygotowanie do KSeF w sektorze medycznym może być bardziej wymagające niż w wielu innych branżach.

Piątkowy komunikat Ministerstwa Finansów ponownie uświadomił przedsiębiorcom, że czas na realne przygotowania do Krajowego Systemu e-Faktur za chwilę się skończy. Podmioty lecznicze otrzymały te same ogólne informacje co reszta rynku, jednak ich sytuacja jest zdecydowanie bardziej skomplikowana, wieloźródłowa i podatna na ryzyka operacyjne.

Terminy KSeF

Komunikat MF wskazuje dawno już znane terminy obowiązkowego wdrożenia KSeF. W tym m.in., że:

  • od 1 lutego 2026 r. – KSeF obowiązkowy dla firm z obrotem powyżej 200 mln zł (dotyczy części dużych sieci medycznych),
  • od 1 kwietnia 2026 r. – powszechny obowiązek wystawiania faktur w KSeF,
  • a odbiór faktur zakupowych w KSeF jest wymagany dla wszystkich już od 1 lutego 2026 r.

Warto to powtórzyć jasno: funkcjonowanie KSeF w podmiotach leczniczych zacznie się praktycznie 1 lutego 2026 r., bo od tego dnia trzeba już odbierać wszystkie faktury od dostawców. A w ochronie zdrowia mogą być ich setki, jeśli nie tysiące miesięcznie.

KSeF w podmiotach leczniczych – dlaczego wdrożenie będzie trudniejsze?

KSeF w podmiotach leczniczych

Podmioty lecznicze funkcjonują w środowisku, w którym:

  • podatek VAT bywa marginalnym zagadnieniem (z racji na zwolnienie z VAT dla usług medycznych część podmiotów nie wykazuje żadnej sprzedaży opodatkowanej, dla wielu sprzedaż opodatkowana VAT jest na niskim poziomie),
  • działa wiele systemów (HIS – Szpitalne Systemy Informatyczne, systemy rejestracji, moduły rozliczeń, ewidencje magazynowe),
  • dokumenty generują różne komórki organizacyjne,
  • dostawców jest bardzo dużo (leki, wyroby medyczne, usługi medyczne, wszelakie media, usługi serwisowe, outsourcing, itd.),
  • finanse są zależne od NFZ, ubezpieczycieli oraz pacjentów prywatnych.

To sprawia, że wdrożenie KSeF w podmiotach leczniczych nie jest prostą integracją techniczną. To może być zmiana kultury pracy i obiegu dokumentów.

Typowe problemy, które placówki medyczne muszą przewidzieć

KSeF w podmiotach leczniczych

Treść wiadomości z KAS w sprawie KSeF

1. Ogromne wolumeny faktur zakupowych

Branża medyczna to masowe zakupy. KSeF w podmiotach leczniczych oznacza konieczność uporządkowania i przebudowania obiegu dokumentów przychodzących – także tych od dostawców leków i sprzętu.

2. KSeF w podmiotach leczniczych – bezpieczeństwo danych

Placówki medyczne przetwarzają duże ilości danych wrażliwych. Jest to powód dlaczego integracja z KSeF musi być oceniana również pod kątem cyberbezpieczeństwa i RODO.

3. Chaos prawny i informacyjny dot. KSeF

Last but not least – chaos prawny i informacyjny. Co prawda pojawiają się oficjalne wyjaśnienia i Q&A dotyczące KSeF, ale coraz powszechniejsze są narzekania na „płynność” ich treści i brak prawnych podstaw. Zresztą błędy dot. choćby terminów KSeF znalazłem na stronie jednej z organizacji samorządowych w poradniku skierowanym do grupy osób wykonującej zawód medyczny.

Co zrobić już teraz? Najważniejsze kroki dla branży medycznej

1. Testy integracji w trybie „pełna para”

Na spokojny audyt systemów pod kątem gotowości do KSeF jest już zwyczajnie za późno. Obecnie kluczowe jest uruchomienie realnych testów integracji KSeF z HIS, systemem księgowym i oprogramowaniem pomocniczym. Nie wystarczy wiedzieć, że „producent pracuje nad integracją”. W końcówce 2025 r. każdy duży podmiot leczniczy powinien już:

  • testować wystawianie faktur w środowisku testowym KSeF,

  • testować odbiór faktur zakupowych,

  • weryfikować działanie różnych scenariuszy (korekty, duplikaty, błędy, dokumenty masowe),

  • sprawdzać obciążenie systemów i ich stabilność.

Brak rozpoczętych testów na tym etapie oznacza poważne ryzyko operacyjne.

2. Uporządkowanie ról i procesów

Ustalenie kto wystawia faktury? Kto je odbiera i weryfikuje? W placówkach medycznych to zwykle nie jest jasne. A w KSeF musi być.

3. Dopracować harmonogram wdrożenia KSeF w podmiotach leczniczych na 2025/2026

Przełom 2025 i 2026 to ostatni moment na testy. I jednocześnie jest to najgorszy możliwy moment na intensywne wdrażanie KSeF, bo:

  • trwa zamknięcie roku,

  • zespoły finansowe są tradycyjnie przeciążone,

  • ewentualne błędy mogą zaburzyć płynność działania całej placówki.

KSeF w podmiotach leczniczych to projekt strategiczny

KSeF nie jest kolejnym formularzem ani „techniczną nowinką”. W zasadzie każdej branży, w tym w branży medycznej, to zmiana, która obejdzie wszystkie działy – od recepcji po księgowość. Czy KSeF uda się wdrożyć w planowanych terminach? Niestety, tego nie wiem (obawiam się, że nie), ale KSeF musi być wdrożony wszędzie mniej więcej w tym samym czasie, żeby zachować sens tego rozwiązania. Dlatego prawdopodobnie nie będzie kolejnego odroczenia terminu jego wdrożenia. Szanse powstania chaosu w 2026 r. w związku z różnymi poziomami wdrożenia KSeF w poszczególnych branżach jest duże.

Najem prywatny po likwidacji działalności

Radosław Maćkowski31 października 2025Komentarze (0)

Na początku października 2025 roku zapadł ciekawy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku (sygn. I SA/Gd 563/25), który może mieć znaczenie także dla lekarzy, dentystów i farmaceutów kończących karierę zawodową. Wyrok co prawda dotyczył hotelu, ale pozwala odpowiedzieć na pytanie, co zrobić z gabinetem lekarskim, lokalem apteki czy przychodni po przejściu na emeryturę? Czy najem prywatny po likwidacji działalności to dobry pomysł?

Likwidacja działalności i przekazanie majątku do sfery prywatnej

Najem prywatny po likwidacji działalności Historia, która stała się kanwą tego orzeczenia, może być dobrze znana wielu naszym czytelnikom. Wnioskodawczyni – po kilkudziesięciu latach prowadzenia działalności – zdecydowała się przejść na emeryturę. Zlikwidowała firmę, wykreśliła się z CEIDG i przekazała budynek, w którym prowadziła działalność (w tym przypadku hotel, ale analogia do przychodni, gabinetów czy aptek nasuwa się sama), do majątku prywatnego. Następnie rozpoczęła najem prywatny tej nieruchomości – w tym samym miejscu, jednak już jako osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej. Chciała potwierdzić w interpretacji indywidualnej, że przychody z najmu po likwidacji działalności może opodatkować ryczałtem – tak jak każdy inny wynajmujący prywatnie swoje mieszkanie lub lokal.

Fiskus uznał, że ma lepszy pomysł na lokal, niż najem prywatny po likwidacji działalności. Uznał takie działanie za „podejrzane”. Organ powołał się na przepisy o klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania (art. 119a Ordynacji podatkowej) i odmówił wydania interpretacji. Argument? – że „najbardziej naturalnym zachowaniem” byłaby sprzedaż nieruchomości, a nie jej wynajem.

Najem prywatny po likwidacji działalności – prawo, nie unikanie opodatkowania

Najem prywatny po likwidacji działalności Sąd był innego zdania. Uchylił postanowienie Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 25 maja 2025 r. (nr 0115-KDIT1.4011.9.2025.3.MK) odmawiające wydania interpretacji indywidualnej. Uznał, że organ podatkowy nie ma prawa ingerować w decyzje podatnika dotyczące własnego majątku, a samo przeniesienie mienia z działalności gospodarczej do majątku prywatnego nie jest jeszcze unikaniem opodatkowania. Ta historia może brzmieć znajomo dla wielu lekarzy, dentystów czy farmaceutów, którzy po przejściu na emeryturę zastanawiają się, co zrobić z przychodnią, gabinetem stomatologicznym czy apteką. Zakończenie działalności gospodarczej to naturalny etap aktywności każdego przedsiębiorcy. W praktyce wielu lekarzy decyduje się zachować lokal, w którym przez lata prowadzili praktykę, i wynajmować go innym medykom. Podobnie farmaceuci – kończą prowadzenie apteki, ale lokal pozostaje ich własnością.

Przeniesienie takiego lokalu do majątku prywatnego nie oznacza jego sprzedaży. Nie można dokonać sprzedaży lokalu samemu sobie – przekazanie go do majątku prywatnego nie stanowi zatem sprzedaży w rozumieniu podatkowym. Nie powstaje zatem przychód z odpłatnego zbycia. Znika jedynie możliwość ewentualnej dalszej amortyzacji takiego lokalu. Od tego momentu dochody z jego wynajmu mogą być rozliczane w formie ryczałtu (8,5% lub 12,5%), jako tzw. najem prywatny po likwidacji działalności.

Sąd: rozumowanie fiskusa poszło zbyt daleko

WSA w Gdańsku w wyroku z 7 października 2025 r. (I SA/Gd 563/25) nie miał wątpliwości — takie rozumowanie fiskusa poszło zbyt daleko. W uzasadnieniu wyroku sąd napisał wprost, że:

„(…) oczekiwania Dyrektora KIS co do zamiarów życiowych Skarżącej są sprzeczne z zasadami rządzącymi naturalnymi relacjami ekonomicznymi i społecznymi osoby prowadzącej działalność gospodarczą. Naturalnym biegiem rzeczy jest ograniczanie aktywności osób starszych.”

Sąd uznał, że przejście na emeryturę i wynajęcie majątku rodzinie nie jest żadnym „sztucznym działaniem”. Wręcz przeciwnie, to logiczna, życiowo uzasadniona decyzja. Nie ma podstaw, by fiskus wymagał od podatnika sprzedaży majątku czy dalszego prowadzenia działalności tylko po to, by uniknąć wrażenia, że „optymalizuje” podatki.

Jak podkreślono w uzasadnieniu w odniesieniu do samego budynku hotelu:

Oczywiste jest, że o ile przynosi on bieżące duże dochody (2 760 000 zł netto), to nieracjonalne jest jego zbycie, szczególnie w okresie dużej inflacji. Ponadto przedmiotowa nieruchomość ma wielką wartość i trudno oczekiwać aby syn i synowa Skarżącej mieli środki na jej zakup, a Skarżąca w tych najbliższych jej osobach widzi kontynuatorów swojej działalności.

Co oznacza ten wyrok dla branży medycznej lub aptekarskiej?

To orzeczenie ma znaczenie wykraczające poza tę konkretną sprawę. Pokazuje, że:Najem prywatny po likwidacji działalności

  • lekarz, dentysta czy farmaceuta ma prawo zakończyć działalność gospodarczą i przekazać majątek (gabinet, aptekę, przychodnię) do majątku prywatnego,
  • może następnie wynajmować lokal prywatnie, np. młodszemu lekarzowi, spółce medycznej czy nawet członkowi rodziny,
  • nie oznacza to automatycznie unikania opodatkowania, jeśli decyzja ma racjonalne, życiowe uzasadnienie (wiek, zdrowie, emerytura).

Sąd wprost odrzucił pomysł, że każdy, kto wybiera mniej opodatkowaną formę działania, działa nieuczciwie wobec państwa. Podkreślił, że racjonalny podatnik ma prawo do wyboru najkorzystniejszej formy opodatkowania, o ile nie łamie prawa. Wyrok z 7 października 2025 r. (I SA/Gd 563/25) nie jest jeszcze prawomocny. Niemniej daje wyraźny sygnał: przepisy o unikaniu opodatkowania nie mogą być nadużywane przeciwko zwykłym podatnikom, którzy po latach pracy po prostu chcą odpocząć i czerpać dochody z dorobku życia.

Dla wielu lekarzy, dentystów i farmaceutów to ważne orzeczenie, bo podobne sytuacje pojawiają się coraz częściej. Podsumowując, jeśli kończysz działalność medyczną i planujesz przekazać gabinet do majątku prywatnego, by następnie go wynajmować – masz do tego prawo. A najnowsze orzeczenie WSA w Gdańsku potwierdza, że fiskus nie może karać za racjonalne, życiowe decyzje.

Coraz więcej osób pyta, czy rozliczenie zakupu ChatGPT przez lekarza jest możliwe i opłacalne podatkowo. Wpis odpowiada na to pytanie, pokazując jak i kiedy rozliczenie wydatków na AI działa w praktyce oraz jak wpływa na podatki. Temat omawiam w kontekście kosztów, VAT i dokumentacji. To krótki, praktyczny przewodnik – bez żargonu i z checklistą na końcu.

Od rowerowej rozmowy do gabinetu

Rozliczenie zakupu ChatGPT przez lekarza 1Podczas letniej weekendowej wyprawy rowerowej do ziemi kłodzkiej i Czech poznałem grupę polskich lekarzy. Rozmowa szybko zeszła na temat… sztucznej inteligencji. Mówili, że korzystają z ChatGPT do badania najnowszych trendów w leczeniu czy przygotowywania szkiców procedur. Gemini od Google służył im z kolei do weryfikowania niefarmakologicznych zaleceń i pomysłów na komunikację z pacjentami. Modele językowe zmniejszały też obciążenie pracą administracyjną, której jest dużo i której lekarze nie lubią. Przykładowo Microsoft CoPilot pozwalał szybko odpowiadać na wiadomości i tłumaczyć korespondencję ze specjalistami z innych krajów.

„Z tygodnia na tydzień ChatGPT jest bardziej użyteczny i dokładny” – usłyszałem.

Skoro narzędzia realnie wspierają codzienną praktykę, to jak wygląda rozliczenie zakupu ChatGPT przez lekarza w podatkach? Poniżej opisuję rozliczenie na przykładzie najbardziej popularnego modelu językowego – ChatGPT.

Rozliczenie zakupu ChatGPT przez lekarza – kiedy to koszt?

Rozliczenie zakupu ChatGPT przez lekarza 2Do wyboru mamy kilka wersji ChatGPT. Najpopularniejsza – Plus – to wydatek około 23 EUR brutto miesięcznie. Bardziej zaawansowana wersja PRO to już koszt 229 EUR brutto miesięcznie na jedno stanowisko.

Aby taki wydatek był kosztem uzyskania przychodu, musi spełniać klasyczne warunki. Po pierwsze, związek z przychodem: ChatGPT pomaga tworzyć dokumenty, procedury i treści informacyjne, a także porządkuje pracę, co wpływa na przychody lub zabezpiecza ich źródło. Po drugie, celowość i racjonalność – abonament ChatGPT powinien odpowiadać realnym potrzebom gabinetu lub praktyki (np. wersja ChatGPT Team w jednoosobowej praktyce może nie być potrzebna). I w końcu, po trzecie, właściwa dokumentacja: faktura na przedsiębiorcę (JDG lub spółkę) z jasnym opisem świadczenia.

Takie same zasady dotyczą wydatków na szkolenia z korzystania z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji.

Forma opodatkowania ma znaczenie

Skala i podatek liniowy (PIT) pozwalają normalnie rozpoznawać koszty. To znaczy abonament ujmuje się w Księdze Przychodów i Rozchodów (KPiR) zgodnie z wartością z faktury, zazwyczaj jako koszt pośredni. Faktury za abonament są co do zasady wystawiane przez OpenAI Ireland Ltd i zwykle denominowane w EUR. Kwoty z takich faktur, dla celów PIT, przelicza się na złote według średniego kursu NBP z ostatniego dnia roboczego poprzedzającego dzień wystawienia faktury (dzień poniesienia kosztu).

W CIT (spółki) mechanizm jest analogiczny do PIT: liczy się rzeczywisty związek wydatku z działalnością i odpowiednia dokumentacja wydatku.

Lekarze na ryczałcie co do zasady nie rozpoznają kosztów, więc nawet prawidłowo opisana faktura nie obniży podatku dochodowego.

Wniosek: rozliczenie zakupu ChatGPT przez lekarza jest najbardziej odczuwalne przy skali/podatku liniowym oraz w CIT; przy ryczałcie efekt podatkowy będzie zerowy.

VAT: kiedy możesz odliczyć?

Rozliczenie zakupu ChatGPT przez lekarza 3

Co do zasady lekarze wykonują usługi medyczne zwolnione z VAT, dlatego w praktyce nie występują wśród nich czynni podatnicy VAT. Dla lekarza zwolnionego z VAT, który przy zakupie usług ChatGPT od OpenAI z Irlandii nie poda numeru VAT, wystawiana jest faktura zawierająca już VAT. Tego podatku lekarz nie odliczy.

Wyjątkiem jest sytuacja, gdy obok usług medycznych świadczone są także czynności opodatkowane. Może to mieć miejsce np. przy badaniach klinicznych, usługach marketingowych (po przekroczeniu rocznego obrotu 200 tys. zł) czy usługach doradczych (tu opodatkowanie obowiązuje od początku, bez limitu). Wówczas lekarz podaje do faktury swój polski numer VAT, otrzymuje fakturę bez podatku VAT i sam rozlicza go w ramach importu usług. W takiej sytuacji możliwe jest odliczenie proporcjonalne. Do przeliczenia waluty w VAT stosuje się średni kurs NBP z ostatniego dnia roboczego poprzedzającego moment powstania obowiązku podatkowego.

Checklista księgowej lub księgowego lekarza

Rozliczenie zakupu ChatGPT przez lekarza 2Przed ujęciem wydatku na narzędzia AI w ewidencji księgowa lub księgowy lekarza powinni sprawdzić:

  • czy faktura została wystawiona na firmę z właściwym opisem (subskrypcja ChatGPT),
  • czy można wykazać związek wydatku z przychodem oraz
  • czy i jak ewentualnie rozliczyć VAT.

Podsumowanie

ChatGPT i inne narzędzia oparte na sztucznej inteligencji wchodzą do praktyki lekarskiej szybciej, niż jeszcze niedawno można było się spodziewać. Zdarzają się co prawda falstarty jak zamknięty już (słusznie) projekt LekarzAI. Niemniej prawdziwi lekarze korzystają z AI nie tylko dla wygody, ale przede wszystkim dla zwiększenia efektywności i jakości usług.

Od strony podatkowej kluczowe jest jednak poprawne rozliczenie wydatku. W większości przypadków – prócz ryczałtu – abonament na ChatGPT, Perplexity czy Gemini może stanowić koszt uzyskania przychodu. Przy ryczałcie efekt podatkowy nie wystąpi. W VAT sytuacja jest bardziej złożona, ale w typowej praktyce medycznej, gdzie dominuje zwolnienie, odliczenia nie będzie. Dlatego każdorazowo warto sprawdzić szczegóły swojej sytuacji i – w razie wątpliwości – skonsultować się z doradcą podatkowym.

Coraz częściej przedsiębiorcy, także osoby związane ze służbą zdrowia, rozważają zakup roweru na firmę – zarówno tradycyjnego, jak i elektrycznego. Powodów jest naprawdę wiele: ekologiczny transport, wygoda w dużym mieście, chęć obniżenia kosztów działalności czy planowane dofinansowanie do zakupu roweru. Wielu z Was pyta mnie, czy taki wydatek można odliczyć od VAT, zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu oraz jak wygląda kwestia amortyzacji. Jako entuzjasta rowerowy, który regularnie używa roweru służbowego do komunikacji oraz prywatnego do rekreacji, chętnie odpowiem. Dziś zebrałem najważniejsze odpowiedzi i praktyczne wskazówki – wszystko w jednym miejscu.

Zakup roweru na firmę i zaliczanie do kosztów

Zakup roweru na firmę Zacznę od kluczowej kwestii – czy zakup roweru na firmę można zaliczyć w całości do kosztów uzyskania przychodu (KUP)? Oczywiście, wydatki na rower czy rower elektryczny mogą stanowić koszt podatkowy, o ile są należycie udokumentowane i faktycznie związane z działalnością. Dla lekarzy, fizjoterapeutów czy pielęgniarek, rower czy jego elektryczna wersja może być efektywnym środkiem transportu, który ułatwia dojazdy do pacjentów, jednocześnie wspierając ekologiczny wizerunek. Tak więc takie wydatki na rower, podobnie jak niezbędne akcesoria (kask, odzież ochronna i in.), będą stanowiły KUP.

Organy podatkowe od lat potwierdzają prawidłowość takiego podejścia. Przykładowo, w interpretacji Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 8 marca 2024 roku (sygnatura 0115-KDIT3.4011.425.2024.2.KP) wyjaśniono, że taki wydatek można traktować jako koszt podatkowy, o ile rower jest wykorzystywany wyłącznie w działalności gospodarczej.

Warto zwrócić uwagę na limit – jeśli wartość roweru nie przekracza 10 000 zł netto, koszt ten można zaliczyć jednorazowo. Jeżeli natomiast przekracza tę kwotę, pojawia się konieczność wprowadzenia roweru do ewidencji środków trwałych i rozliczania go poprzez odpisy amortyzacyjne.

Uwaga: powyższe zasady nie dotyczą osób związanych ze służbą zdrowia, którzy rozliczają podatek dochodowy tzw. ryczałtem. Tu koszty uzyskania przychodu nie występują, więc taki zakup nie wpływa na wysokość podatku do zapłaty.

Amortyzacja roweru jako środka trwałego

Gdy zdecydujemy się na zakup roweru na firmę o wartości powyżej 10 000 zł netto, konieczne jest potraktowanie go jako środka trwałego i rozpoczęcie amortyzacji. Rower należy wprowadzić do ewidencji środków trwałych według ceny zakupu i dokonywać odpisów amortyzacyjnych zgodnie z obowiązującymi stawkami. W praktyce pozwala to rozliczyć wydatek na rower w kosztach uzyskania przychodu w dłuższym okresie – proporcjonalnie do wartości początkowej oraz okresu użytkowania.

Amortyzacja dotyczy zarówno rowerów tradycyjnych, jak i elektrycznych – warunkiem jest, by rower był przewidziany do użytkowania przez co najmniej rok. I oczywiście musi być faktycznie wykorzystywany w prowadzonej działalności gospodarczej. Jeśli rower został pierwotnie kupiony prywatnie, ale następnie został wprowadzony do firmy jako środek trwały, również można go amortyzować. Trzeba spełnić jednak wymóg formalny: posiadać odpowiednią dokumentację zakupu (umowa zakupu albo faktura).

Dodatkowe wydatki: ubezpieczenie i serwis roweru

Koszty eksploatacji roweru, czyli np. ubezpieczenie (NNW, OC, casco), serwis czy zakup akcesoriów, również mogą stanowić KUP. Oczywiście pod warunkiem. że mają związek z działalnością gospodarczą. Przykładowo, składka ubezpieczeniowa na rower wprowadzony do ewidencji środków trwałych może być zaliczona w całości do kosztów. Podobnie sytuacja wygląda z naprawami, częściami zamiennymi czy przeglądami. Ważne, by nie rozliczać kosztów dotyczących roweru wykorzystywanego prywatnie – fiskus patrzy na to coraz bardziej rygorystycznie.

Odliczenie VAT od zakupu roweru i roweru elektrycznego

Równie ważnym zagadnieniem jest, które interesuje wielu przedsiębiorców, jest to, czy od zakupu roweru na firmę można odliczyć cały VAT? Odpowiedź brzmi: generalnie tak, ale pod pewnymi warunkami. Przede wszystkim rower musi być wykorzystywany do wykonywania czynności opodatkowanych VAT (np. dojazdy na spotkania z klientami, wyjazdy służbowe). Nie ma tu zastosowania ograniczenie odliczenia VAT do 50%, które dotyczy samochodów osobowych – rowery (w tym elektryczne) nie podlegają temu limitowi. Ponadto dla odliczenia istotne jest prawidłowe udokumentowanie zakupu fakturą z NIP-em i danymi firmy!

Niestety, osoby związane ze służbą zdrowia (lekarze, stomatolodzy, fizjoterapeuci, psycholodzy, itp.) z reguły jednak nie mają takiego prawa. Dlaczego? Z uwagi na to, że wykonują głównie czynności zwolnione z VAT. 

Podsumowanie

Zakup roweru na firmę jest rozwiązaniem jak najbardziej korzystnym podatkowo, a przy tym niezbyt kontrowersyjnym. Musimy tylko spełnić wymogi dokumentacyjne i wykazać realny związek z działalnością gospodarczą. Możemy zaliczyć wydatki na rower do kosztów podatkowych, a przy wyższej wartości – amortyzować rower jako środek trwały. Niektórzy przedsiębiorcy odliczą także VAT.

Niemniej jak zwykle, diabeł tkwi w szczegółach. Masz pytania dotyczące rozliczania roweru w działalności? Zachęcam do kontaktu lub dyskusji w komentarzach!