Radosław Maćkowski

doradca podatkowy

Jestem doradcą podatkowym, prawnikiem z 20-letnim doświadczeniem w doradztwie podatkowym dla przedsiębiorstw z sektora healthcare & life sciences (farmaceutyki, wyroby medyczne, apteki, usługi medyczne, kosmetyki). Doradzam także przedsiębiorcom z innych branż, w tym: budowlanej, nieruchomościowej, IT, marketingowej, spożywczej, oraz napojów alkoholowych.
[Więcej >>>]

Kontakt / Contact

Małżonkowie jako podatnik VAT

Radosław Maćkowski04 kwietnia 2025Komentarze (0)

Dziś nietypowo – komentarz do świeżego wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z branży nieruchomości. Orzeczenie z 3 kwietnia 2025 r. w sprawie C-213/24, Grzera dotyczyło sprzedaży działek. Dlaczego o nim piszę? Otóż dlatego, że jego skutki mogą być odczuwalne również dla osób z branż, z którymi często współpracuję – np. ochrony zdrowia czy farmacji. Wiele osób – lekarzy, właścicieli przychodni, aptek, laboratoriów – prowadzi działalność wykorzystując np. nieruchomości nabyte w ramach majątku wspólnego małżonków. Ponadto wiele osób inwestuje także ciężko zarobione pieniądze w grunty czy lokale. Jeśli w ich planach pojawia się sprzedaż gruntu lub lokalu użytkowego, może pojawić się też… obowiązek VAT. A najnowszy wyrok TSUE właśnie zmienia sposób patrzenia na to, kim są małżonkowie jako podatnik VAT.

O co chodziło w sprawie Grzera?

Spór dotyczył pana Grzery, który sprzedawał działki należące do majątku wspólnego jego i jego żony. Co ważne, pierwotnie działki te miały status rolny, ale małżonkowie postarali się o zmianę ich przeznaczenia działek w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego (z gruntów rolnych na działki budowlane). Dodatkowo, podzielili na mniejsze oraz uzbroili je w media. Transakcję przygotowywał profesjonalny pełnomocnik aktywnie działający w obrocie nieruchomościami. Ponadto, w mediach pojawiały się reklamy działek.

W związku z powyższym organy podatkowe uznały, że pan Grzera działał jako podatnik VAT, ponieważ transakcja miała cechy działalności gospodarczej. Dodatkowo, działka była objęta wspólnością majątkową z żoną, co postawiło pytanie – czy podatnikiem VAT może być wspólność małżeńska?

Co orzekł Trybunał w sprawie Grzera?

W skrócie, TSUE uznał w tej konkretnej sytuacji, iż małżonkowie mogli występować jako podatnik VAT. Zwłaszcza jeśli taka sprzedaż dotyczyła majątku objętego wspólnością majątkową, a małżonkowie działali wspólnie i ponosili wspólne ryzyko ekonomiczne. Ostatecznie to polski sąd – WSA we Wrocławiu – rozstrzygnie czy mogą być  oni wspólnie uznani za jednego podatnika VAT.

Dodatkowo, TSUE uznał że skoro polska ustawa o VAT dopuszcza uznanie spółki cywilnej za podatnika, nie ma przeszkód, by podobnie traktować małżonków jako podatnika VAT – zwłaszcza jeśli działają jako ekonomiczna „jedność”. To chyba dość istotny argument za uznaniem małżonków jako podatników VAT.

Ten wyrok TSUE istotnie zmienia dotychczasową linię orzeczniczą. Warto zrozumieć, jakie może mieć skutki dla osób nie tylko prowadzących działalność gospodarczą (np. leczniczą lub pokrewną). Ten wyrok może bowiem dotknąć także małżonków, którzy pozbywają się wspólnego majątku. Chodzi tu np. o działki o statusie budowlanym albo mieszkania wcześniej kupione dla celów inwestycyjnych.

Małżonkowie jako podatnik VAT – praktyczne znaczenie

Zobaczymy jak dokładnie tą sprawę rozstrzygnie polski sąd, ale nowe podejście kwestii małżonków jako podatników VAT otwiera kilka ważnych pytań:

  • Czy małżonkowie sprzedający nieruchomość (np. grunt pod zabudowę, lokale użytkowe, świeżo wyremontowane mieszkania) muszą się wspólnie rejestrować do VAT?
  • W jaki sposób formalnie ma wyglądać taka rejestracja?
  • Czy obowiązuje „gruba kreska” w odniesieniu do dotychczasowych transakcji?

W przypadku sprzedaży gruntu lub lokalu używanego wcześniej np. na potrzeby apteki – małżonkowie jako podatnik VAT mogą stać się realną konstrukcją. Będzie to trzeba wziąć pod uwagę przy planowaniu tego typu transakcji.

Co dalej?

Warto uważnie obserwować dalszy rozwój sprawy, polskie orzecznictwo i potencjalnie możliwe zmiany w przepisach. Wyrok TSUE w spawie Grzera może stać się impulsem do:

  • nowelizacji ustawy o VAT w zakresie statusu małżeństw,
  • wydania objaśnień podatkowych przez MF,
  • ujednolicenia praktyki urzędów skarbowych.

Na ten moment, każdy przypadek, w którym nieruchomość sprzedają małżonkowie, powinien być analizowany pod kątem tego, czy nie stają się oni wspólnym podatnikiem VAT. Nie wiadomo, jak sądy rozstrzygną ostatecznie ten wątek. Ale skoro fiskus powołując się na inny wyrok TSUE zaczyna żądać VAT także od niektórych usług dietetyków, to może i zacznie żądać od małżeństw? Zresztą VAT od usług dietetyków prawdopodobnie będzie przedmiotem kolejnego mojego wpisu na blogu (Zwolnienie z VAT tylko dla chorych?). Zachęcam także do lektury poprzedniego tekstu na moim blogu pt. Szkoła rodzenia online i VAT.

***
Ilustracje wygenerowano w ChatGPT, Picsart i Copilot.

Szkoła rodzenia online i VAT

Radosław Maćkowski26 marca 2025Komentarze (0)

Szkoła rodzenia online może korzystać ze zwolnienia z VAT. W styczniu 2024 roku dla jednego z klientów uzyskałem interpretację indywidualną, która może mieć realne znaczenie dla rynku usług medycznych świadczonych zdalnie – w szczególności dla szkół rodzenia. Mimo że interpretacja w wyniku jakiegoś błędu nie została oficjalnie opublikowana przez Krajową Informację Skarbową, to zapewnia ochronę mojemu klientowi. Pismo doręczono do wnioskodawcy i może stanowić punkt odniesienia dla podobnych przypadków – w szczególności dla firm działających na styku medycyny i nowoczesnych technologii.

Szkoła rodzenia online – jak wygląda model działania?

Szkoła rodzenia onlineInterpretacja dotyczyła usług telemedycyny i poradnictwa zdrowotnego świadczonego online. Model działania szkoły rodzenia opiera się na sprzedaży abonamentów umożliwiających dostęp do specjalistycznej platformy, w ramach której pacjentki mogą korzystać z:

  • konsultacji medycznych prowadzonych online przez położne, fizjoterapeutów i psychologów,
  • spotkań na żywo z ekspertkami – w formie sesji pytań i odpowiedzi,
  • materiałów edukacyjnych dopasowanych do potrzeb kobiet w ciąży,
  • zajęć wspomagających w okresie ciąży, porodu i połogu.

Usługi świadczono wyłącznie zdalnie – z wykorzystaniem internetu, komunikatorów i dedykowanej platformy. Kluczowe jest to, że są one realizowane przez osoby posiadające prawo wykonywania zawodów medycznych – a więc spełniają wymagania określone w ustawie o VAT.

Szkoła rodzenia online a zwolnienie z VAT

Najważniejszym pytaniem było: czy szkoła rodzenia online może korzystać ze zwolnienia z VAT? I jaki wpływ na możliwość korzystania ze zwolnienia ma fakt, że szkoła formalnie nie jest podmiotem leczniczym, ale nabywa usługi od osób wykonujących zawody medyczne?

Organ podatkowy jednoznacznie potwierdził: tak – możliwe jest zastosowanie zwolnienia z VAT na podstawie art. 43 ust. 1 pkt 19a ustawy o VAT, pod warunkiem że usługi:

  • nabywano we własnym imieniu, ale na rzecz osób trzecich (pacjentek),
  • mają charakter profilaktyczny, terapeutyczny, służący poprawie zdrowia,
  • świadczono przez osoby uprawnione, takie jak położne, fizjoterapeuci czy psychologowie.

Szkoła rodzenia online 2Co więcej, forma online – czyli zdalne świadczenie usług przez internet – nie przekreśla możliwości skorzystania z preferencji podatkowej. To bardzo ważna deklaracja – szczególnie w kontekście rosnącej roli telemedycyny i cyfrowych narzędzi w opiece zdrowotnej.

Należy pamiętać, że początkowo organy podatkowe oraz sądy sceptycznie podchodziły do możliwości zwolnienia z VAT usług medycznych świadczonych zdalnie. Na przykład w interpretacji z dnia 28 listopada 2012 r., Izba Skarbowa w Poznaniu (ILPP2/443-894/12-3/MR) wskazała m.in., że:

„(…) z uwagi na fakt, że w przedmiotowej sprawie dietetycy świadczą swoje usługi za pośrednictwem Internetu, z uwagi na brak bezpośredniego (osobistego) kontaktu z klientami, brak wykonania badań i obserwacji klientów nie można świadczonych przez nich usług określić mianem usług opieki medycznej. Bowiem nie można świadczyć usług w zakresie opieki medycznej, bez wnikliwego zbadania danej osoby, jej obserwacji oraz opieki nad nią w procesie działań medycznych, a to podstawowe warunki definiujące te usługi.”

Pisałem o tym staromodnym podejściu na blogu w tekście pt. Usługi telemedyczne zwolnione z VAT. Nowoczesne rozumienie usług medycznych, uwzględniające zarówno postęp technologiczny, nowe okoliczności (w tym pandemię), jak i zmianę potrzeb pacjentów wyparło to stanowisko.

Interpretacja, której nie znajdziesz w systemie

Tym, co czyni tę interpretację szczególną, jest jej niedostępność w publicznych rejestrach. Jej numer – 0112-KDIL1-1.4012.653.2023.2.AR – widnieje w systemach wyszukiwania informacji prawnych pod zupełnie inną sprawą. Ponadto omawianego dokumentu nie ma w Systemie Informacji Celno-Skarbowej EUREKA prowadzonego przez KIS. Mimo to interpretację wydano i doręczono, a jej treść przynosi jednoznaczne i bardzo korzystne rozstrzygnięcie dla podatników świadczących tego typu usługi.

Dla branży usług okołoporodowych to potwierdzenie, że szkoła rodzenia online – nawet jeśli prowadzona przez spółkę niebędącą podmiotem leczniczym – może działać legalnie i korzystać ze zwolnienia z VAT. Wystarczy, by odpowiednio skonstruować model świadczenia usług i zapewnić, że będą one realizowane przez osoby wykonujące zawody medyczne.

Jeśli planujesz uruchomienie własnej szkoły rodzenia online albo rozwijasz już podobny model usług, warto zadbać o właściwe uregulowanie kwestii podatkowych. Odpowiednio przygotowany wniosek o interpretację może dać Ci realną przewagę – także w obszarze optymalizacji kosztów i zgodności z przepisami VAT.

***

Ilustracje do tekstu wygenerowano w narzędziu Picsart.

W tym roku celem celem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy (WOŚP) jest wsparcie onkologii i hematologii dziecięcej. W artykule wyjaśniam, jak wpłacić na WOŚP i skorzystać z ulgi podatkowej. Dla osób prowadzących działalność gospodarczą dodam także kilka istotnych uwag, które mogą okazać się kluczowe.

Co prawda w 2019 roku publikowałem wpis pt. Darowizna na WOŚP a odliczenie od podatku, ale minęło już kilka lat i przepisy podatkowe uległy pewnym niedużym zmianom. Dlatego postanowiłem go zaktualizować.

Jak działa ulga podatkowa dla darowizn?

Obecnie możesz odliczyć od swojego dochodu darowizny na organizacje pożytku publicznego (OPP), takie jak WOŚP, do limitu 6% rocznego dochodu. Aby skorzystać z tego odliczenia, musisz spełnić kilka warunków:

  • Forma przekazania darowizny – konieczne jest udokumentowanie wpłaty, np. przelewem bankowym na konto WOŚP. Niestety, datek w gotówce czy sms-em nie będzie podlegał odliczeniu.
    Link z numerem konta znajdziesz pod tym linkiem: https://www.wosp.org.pl/wspieraj albo klikając na poniższy obrazek:

  • Odpowiedni formularz PIT – odliczenie można wykazać w formularzach PIT-36 lub PIT-37, dołączając załącznik PIT/O. Albo PIT-28 – jeżeli uzyskałaś/eś przychody opodatkowane w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych (np. z działalności gospodarczej, najmu, podnajmu, dzierżawy).

Przykład: Jeśli Twój dochód w 2023 roku wyniósł 100 000 zł, możesz odliczyć maksymalnie 6 000 zł darowizn na rzecz WOŚP lub innych OPP.

Jak wpłacić na WOŚP i odliczyć podatek?

Aby prawidłowo rozliczyć darowiznę na WOŚP, warto pamiętać o kilku kluczowych krokach:

  1. Dokonaj wpłaty na konto WOŚP – wiem, że w styczniu jest już trochę późno na takie porady, ale darowizny najlepiej dokonać jeszcze przed końcem roku podatkowego (tak żeby świeżo wpłaconą darowiznę, np. w grudniu 2024 rozliczyć w deklaracji składanej do kwietnia 2025; wpłata w styczniu lub w lutym 2025 r oznacza, że odliczysz darowiznę dopiero w przyszłym roku). Przelew bankowy spełnia wymóg dokumentacji darowizny.
  2. Zachowaj dowód wpłaty – jest to dokument wymagany przez urząd skarbowy w razie kontroli.
  3. Uzupełnij odpowiedni formularz PIT:  jeśli rozliczasz się na formularzu PIT-37 lub PIT-36, wypełnij załącznik PIT/O. PIT-28 – jeżeli uzyskałeś przychody opodatkowane w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych (np. z działalności gospodarczej, najmu, podnajmu, dzierżawy)

Dodatkowo przekaż 1,5% podatku – Zamiast dotychczasowego odpisu 1% podatku, teraz możemy przekazać 1,5% na rzecz OPP, w tym na WOŚP. Zatem oprócz darowizny, możesz dodatkowo wskazać WOŚP jako odbiorcę 1,5% podatku, wpisując ich numer KRS w zeznaniu podatkowym.

Jeśli zastanawiasz się, jak skutecznie przekazać darowiznę i jednocześnie zmniejszyć swój podatek, pamiętaj o poprawnym wypełnieniu deklaracji.

Czy przedsiębiorcy mogą korzystać z ulgi?

Jeśli prowadzisz działalność gospodarczą i rozliczasz się na zasadach ogólnych (skala podatkowa) albo zryczałtowanym podatkiem dochodowym od przychodów ewidencjonowanych, masz prawo odliczyć darowiznę na WOŚP od dochodu. Jednak przedsiębiorcy rozliczający się liniowo (PIT-36L) nie mają takiej możliwości, co potwierdzono w interpretacjach podatkowych oraz m.in w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 grudnia 2019 r. (sygn. akt II FSK 384/18).

Pamiętaj o tym planując swoje wsparcie finansowe dla fundacji.

Mimo braku możliwości odliczenia darowizny, nadal możesz przekazać 1,5% podatku na WOŚP, co jest dostępne dla wszystkich podatników niezależnie od formy opodatkowania. To prosty sposób na wsparcie fundacji bez dodatkowych kosztów.

Podsumowanie

Odliczenie darowizny na WOŚP to doskonały przykład, jak można wspierać polską służbę zdrowia i jednocześnie zmniejszyć swój podatek dochodowy. Warto pamiętać o zmianie odpisu z 1% na 1,5%, która obowiązuje od 2022 roku. Przy okazji rozliczeń podatkowych zadbaj o prawidłowe wypełnienie dokumentów i upewnij się, że Twoja wpłata została odpowiednio udokumentowana.

Jeśli rozliczasz się liniowo, choć nie możesz odliczyć darowizny, to i tak ciągle zachęcam do przekazywania wpłat na potrzebujące dzieci. Pamiętaj też, że przekazanie 1,5% podatku nadal pozwala ci na wsparcie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Zatem jeśli w tym roku zastanawiasz się jak wpłacić na WOŚP, zrób to świadomie. Wesprzyj fundację i korzystaj jednocześnie z przysługujących Ci ulg podatkowych.

Impreza świąteczna w kosztach

Radosław Maćkowski12 grudnia 2024Komentarze (0)

Edit 23 grudnia 2024 r.

Z okazji nadchodzących Świąt życzę wszystkim spokojnego czasu z rodziną i z dala od ekranów telefonów czy tabletów! Jest za to dyspensa na seans filmu „Kevin sam w domu” w TV 😉

***

Okres świąteczny to czas spotkań, integracji i budowania relacji wśród pracowników oraz współpracowników firm z różnych branż, w tym również w sektorze ochrony zdrowia. Organizacja imprez świątecznych może przynosić korzyści w postaci zwiększenia motywacji, poprawy komunikacji i wzmocnienia więzi wśród zespołów. Jednakże istotna z punktu widzenia finansów firmy zapraszającej na wigilię jest możliwość zaliczenia wydatków na taką imprezę do kosztów uzyskania przychodu. Dlaczego impreza świąteczna w kosztach budzi takie kontrowersje? Zapraszam do lektury.

Impreza świąteczna w kosztach – tylko dla pracowników

Upraszczając, zgodnie z przepisami ustaw o podatkach dochodowych (PIT i CIT), kosztem uzyskania przychodu mogą być tylko wydatki poniesione w celu osiągnięcia przychodu lub zabezpieczenia źródła przychodu. W przypadku imprez świątecznych, kluczowa jest umiejętność wykazania związku między poniesionym kosztem a potencjalnym przychodem.

Czy  w takim razie wszystkie wydatki na organizację imprezy świątecznej mają związek z potencjalnym przychodem? I czy tym samym mogą być zgodnie z art. 15 ust. 1 ustawy o CIT zaliczone do kosztów uzyskania przychodu? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna i zależy od wielu czynników. Między innymi ważne jest to co kupujemy na takie imprezy oraz kogo zaprasza organizator. Tak, istotne jest to czy są to pracownicy etatowi, czy może również współpracownicy. Według fiskusa kosztem są wydatki – z wyjątkiem alkoholu – poniesione na rzecz m.in. pracowników oraz byłych pracowników. Organy akceptują także sytuacje gdy firma zaprosi członków zarządu, osoby najbliższe członków zarządu oraz innych osób sprawujących funkcje kierownicze.

Impreza świąteczna dla współpracowników B2B – inne zasady

Osoby współpracujące z firmą w modelu B2B (np. lekarze, fizjoterapeuci, pielęgniarki prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą) są według fiskusa w innej sytuacji niż pracownicy etatowi. To dość kuriozalne podejście, ale w przypadku zaproszenia na wigilię tylko współpracowników, impreza świąteczna w kosztach już znaleźć się nie może. Zgodnie ze stanowiskiem organów przedstawionym m.in. w interpretacji z 18 listopada 2024 r. (nr 0114-KDIP2-1.4010.505.2024.2.DK):

(…) wydatki dotyczące organizacji imprez, wyjść integracyjnych w zakresie dotyczącym Współpracowników (osoby współpracujące ze Spółką w ramach stosunku b2b oraz w ramach umowy cywilnoprawnej) noszą znamiona reprezentacji, mają na celu wykreowanie pozytywnego wizerunku firmy w oczach Współpracowników, uwypuklenie zasobności i profesjonalizmu Spółki, czyli stworzenie oczekiwanego wizerunku Wnioskodawcy.

Innymi takie wydatki stanowią koszty reprezentacji. A zgodnie z art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o CIT wydatków na reprezentację nie uważa się za koszty uzyskania przychodów.

Natomiast jeśli wigilia skupia pracowników i współpracowników, to według niektórych interpretacji podatkowych (np. interpretacja z 10 maja 2023 r., nr 0111-KDIB1-1.4010.30.2023.5.KM) wydatki przypadające proporcjonalnie na współpracowników muszą zostać wyłączone z kosztów uzyskania przychodu. Organy wymagają więc od przedsiębiorców wręcz niewykonalnego zadania. Polegać miałoby ono na obliczeniu, jaka część udostępnianych przez spółkę środków spożywczych przypada na pracowników, a jaka na współpracowników.

Światełko w tunelu

Pewną nadzieję budzi opublikowana 11 października 2024 r. przez szefa Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) zmieniona interpretacja indywidualna (nr DOP4.8221.8.2021.CPXV).

Zgodnie z nią, wydatki na zakup artykułów spożywczych, zarówno te dotyczące „pracowników”, jak i „współpracowników”, mogą zostać zaliczone do KUP. Istotnym elementem tej interpretacji jest uznanie przez szefa KAS, że wydatki te nie stanowią kosztów reprezentacji w rozumieniu art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o CIT. Takie podejście może umożliwić korzystniejsze rozliczanie tego rodzaju kosztów w przyszłości. Niemniej prowadzi to do wniosku, że organy zmieniają swoje podejście w sprawie posiłków, ale nie samych imprez świątecznych. Inna konkluzja jest jeszcze smutniejsza. Mianowicie, aby spokojnie zaliczyć całość wydatków na imprezę świąteczną do kosztów uzyskania przychodów, firma musi zabezpieczyć się interpretacją. A szanse na uzyskanie takiej pozytywnej interpretacji w przypadku zaproszenia współpracowników nie są wysokie.

Powyższy tekst nie stanowi uniwersalnej porady podatkowej, sytuacja każdego podatnika podlega odrębnej ocenie i może zakończyć się innym rozstrzygnięciem organów. W razie sporu z organami albo chęci zabezpieczenia własnej sytuacji zapraszam do kontaktu.

Część obrazów ilustrujących tekst wytworzył DALL-E.

„Jak dają – bierz. Jak biją – uciekaj.” To podejście może być szczególnie trafne dla przedsiębiorców, którym w końcu zaproponowano możliwość przerwy od składek na ubezpieczenia społeczne – tzw. wakacje składkowe ZUS. Nawet jeśli obecnie nie borykasz się z trudnościami finansowymi, warto rozważyć, czy skorzystanie z tej ulgi nie przyniosłoby ci dodatkowych korzyści finansowych. Poniżej przedstawiam zalety, wady oraz kluczowe informacje na temat wakacji składkowych w ZUS. Ta krótka analiza przydatna będzie nie tylko dla lekarza, ratownika czy psychologa, ale każdej osoby prowadzącej JDG – jednoosobową działalność gospodarczą.

Wakacje składkowe ZUS – na czym to polega?

Wakacje składkowe ZUS 1Wakacje składkowe ZUS to opcja oferująca przedsiębiorcom możliwość przerwy w opłacaniu składek na ubezpieczenia społeczne, które pokryje ZUS. Dzięki temu przedsiębiorcy, zwłaszcza ci z sektora małych i średnich firm, mają szansę na chwilowe odciążenie finansowe bez obawy o wpływ na przyszłe świadczenia, takie jak emerytura czy renta. Wakacje obejmują jednak tylko składki społeczne – składkę zdrowotną wciąż trzeba opłacać samodzielnie.

Jak to działa? Jeśli złożysz wniosek na ZUS PUE w listopadzie 2024 roku, uzyskasz ulgę na składki za grudzień 2024. W praktyce jednak oszczędność odczujesz dopiero w styczniu 2025, kiedy termin płatności składek za grudzień przypada 20 stycznia. To rozwiązanie może być zatem korzystne zwłaszcza dla tych, którzy chcą odciążyć swoje budżety na początku roku.

Zalety wakacji składkowych ZUS

Wakacje składkowe ZUS to rozwiązanie z kilkoma istotnymi zaletami dla przedsiębiorców, w szczególności dla tych, którzy opłacają minimalne składki.

  1. Oszczędności finansowe – dla przedsiębiorców korzystających z minimalnych składek, przerwa w ich opłacaniu to ulga rzędu około 1485 zł, jeśli nie korzystają z dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego, lub nawet 1600 zł, jeśli płacą również składkę chorobową. To kwota, którą mogą przeznaczyć na inne wydatki.
  2. Brak wpływu na przyszłe świadczenia. ZUS pokrywa brakujące składki na ubezpieczenia społeczne, co oznacza, że przerwa w opłacaniu nie wpływa na wysokość emerytury czy renty. Mimo że środki te w teorii pochodzą z budżetu państwa, a więc w praktyce od innych podatników, pozwala to przedsiębiorcom na zabezpieczenie swoich świadczeń.
  3. Pomoc dla budżetu na początku roku. Zerowe składki za grudzień 2024, które są płatne dopiero w styczniu 2025, mogą być wsparciem dla przedsiębiorców na początku Nowego Roku. Początek roku to czas dodatkowych wydatków, więc możliwość zaoszczędzenia tych 1500 zł i więcej to atrakcyjna perspektywa dla wielu firm.

Wady i ograniczenia wakacji składkowych ZUS

Wakacje składkowe ZUS

Pomimo tych korzyści, wakacje składkowe ZUS mają także swoje ograniczenia i wady. Warto o nich pamiętać przed podjęciem decyzji o skorzystaniu z tej ulgi:

  1. Brak zwolnienia ze składki zdrowotnej. Wakacje składkowe nie obejmują składki zdrowotnej, co oznacza, że przedsiębiorcy muszą nadal płacić tę część zobowiązań. Składka zdrowotna będzie dalej dodatkowym podatkiem dla każdego prowadzącego działalność gospodarczej.
  2. Krótkie okienko czasowe. Aby skorzystać z wakacji składkowych za grudzień 2024, przedsiębiorcy muszą złożyć wniosek do końca listopada. Następna okazja do skorzystania z tej ulgi pojawi się dopiero w przyszłym roku!
  3. Alternatywa do uproszczenia systemu składek. Wiele osób postuluje, że zamiast skomplikowanych rozwiązań, jak wnioski o wakacje składkowe, lepszym rozwiązaniem byłaby możliwość dobrowolnego ustalania wysokości składek. Dzięki temu przedsiębiorcy mieliby większą swobodę w zarządzaniu swoimi środkami na przyszłość. Na przykład mogliby je inwestować według własnego uznania i samodzielnie zabezpieczając swoje emerytury. Jednak takie zmiany w systemie ZUS wydają się mało prawdopodobne, więc wakacje składkowe pozostają jednym z nielicznych dostępnych rozwiązań.

Podsumowanie – warto czy nie warto?

Wakacje składkowe ZUS mogą być korzystnym rozwiązaniem dla przedsiębiorców, którzy szukają sposobu na tymczasowe odciążenie finansowe. To rozwiązanie pozwala zaoszczędzić na składkach za grudzień, co może stanowić cenne wsparcie na początku nowego roku. Jednak, jak każde rozwiązanie, ma swoje ograniczenia – zwłaszcza brak zwolnienia ze składki zdrowotnej oraz konieczność złożenia wniosku w określonym terminie.

Jeśli chcesz skorzystać z wakacji składkowych za grudzień 2024, pamiętaj, by złożyć wniosek do 30 listopada. W przeciwnym razie szansa na tę ulgę przepadnie, a kolejna okazja pojawi się dopiero za rok.